środa, 18 stycznia 2012

Reklamy proszków do prania - projekt

Wyrobiona marka, nie oznacza poczęcia się na laurach. Tak rzekomo postępują królowie, a królem tak naprawdę jest ten, kto stara się być ciągle na górze. 
Wprowadza innowacje, intryguje...nie będę posługiwał się markami, i insynuował, która marka proszku do prania, zasługuje na koronę. Ale widać, że producenci nie dbają o swoje reklamy, są pewni, że klient już od dawien dawna wie, że jego proszkiem number 1 jest...właśnie jego proszek.
Można zarobić więcej? przyciągnąć uwagę klientów? Czy na tej innowacji, można zaoszczędzić pieniądze? Czy to tylko wygórowane ambicje?
Krótko i zwięźle na temat scenariusza spotów, do reklam proszków do prania.


Pokazywanie ludziom w reklamach czy na opakowaniach informacji w stylu " 3D " czy magiczna moc granulek, to czysty fałsz, i człowiek o średniej inteligencji spostrzeże, że to informacja tak naprawdę mydląca oczy klientów. 
Może umieszczanie zróżnicowanej palety kolorów na opakowaniach, było hakiem zawziętym z psychologii kolorów, tyle tylko, że to już przeżytek. Takie opakowania widnieją już od czasów wyginięcia dinozaurów.
Czas na rewolucję, by wyróżnić dany produkt. 
Kto spoczywa na laurach, zdaje się na łaskę wymarkowanego produktu, i klientów.
Czas zdjąć paletę kolorów z opakowań, a informacje " 3D " czy " magic granules " umieścić z tyłu opakowania, by nadać im prawdziwości.
Więc jak ma wyglądać opakowanie, jak ma być zaprojektowane? 
Klasycznie - brzmi odpowiedź. 
Nie mogę przedstawić projektu wizualnego, bo nie mam umiejętności w programach graficznych.  Mogę przedstawić to w słowach
Opakowanie przykładowo " Persil " od góry do połowy wydaje się brudne ( ciemna biel z rożnymi smugami różnej odcieni bieli ), od połowy w dół opakowanie wydaje się być bielsze jak po praniu. Z napisem umieszczonej marki, i jej kolorem można manipulować w podobny sposób, lub wyróżnić ciepłym kolorem, który rzuci się w oczy każdemu.

Zdarza się, że czasami tkanina odzieży pruje się, pęka, co może być wynikiem zwykłego zużycia się odzieży.
Czasami jednak ludzie wsypują do pralki więcej proszku niż powinni, i odzież zużywa się szybciej, tym bardziej jeśli jest niewłaściwie płukana. Można zasugerować na opakowaniu, że z danym proszkiem to nie grozi, a tkanina po wypraniu w danym proszku nadal jest mocna i trwała. Jest to małe oszustwo, ale lepsze to, niż stosowanie " magic granules " .

Krótki scenariusz reklamy byle jakiego proszku do prania

Dziewczyna zamyka zeszyt siedząc przy biurku, kończy odrabiać lekcje.
Przebiera się w obcisłe dżinsy itp. Ubiera buty, i krzyczy matce że wychodzi zamykając drzwi.
Dyskoteka, pełno ludzi, dziewczyna wita się z koleżankami, i rzuca okiem na młodego chłopaka który się uśmiecha do niej. Ona jest teraz w centrum uwagi, tańczy na parkiecie i wywija różne figury.
Dziewczyna wyraźnie stara się zrobić wrażenie na tym chłopaku, przy wywijaniu jedne z figur ( tu można zastosować pewną profesjonalną choreografię tańca, by nie pokazywać dziewczyny jako pechowej ) jej spodnie, a dokładnie szwy na tyłku puszczają.
Efekt słabego proszku? Czy twojej niedbałości? To nie twoja wina że nie wiedziałeś jaki proszek jest najlepszy...i tu pokazujemy nasz reklamowany najlepszy proszek.

Ma sens?

poniedziałek, 16 stycznia 2012

Innowacja w Braku kreatywnosci - REKLAMA PERFUM

 




Rzadko spotyka się reklamę drogich perfum, która mogłaby namówić właśnie do tego, by kupić perfum tej marki, a nie innej. 

Co należałoby zrobić, by perfum danej marki mógł być w uznaniu widza odbierającego przekaz medialny, za number ONE? 

Otóż nic. 

Idąc do dobrej perfumerii, czy ktoś kieruje się reklamą? Czy wybierając markę danego zapachu sugerujesz się ceną? Chyba tak, właśnie to cena ma wpływ na świadomy wybór klienta. W drugiej kolejności to cena.
Więc, jakie ma znaczenie reklama? Często wkurza, więc kojarzona jest z emocjami. Wkurza, bo jest emitowana w przerwach, w czasie gdy oglądamy film, nasz ulubiony film. 
Wkurza czasami również dlatego, że jest emitowana dość często. Widzisz tę reklamę po raz setny pod koniec tygodnia, i przeklinasz nie zarząd TV ( który doszedł do wniosku dość frasobliwego, iż częsta emisja programuje podświadomość odbiorcy ). Ale przeklinasz tego, kto wymyślił tę reklamę. 

Małe porównanie :

planujesz urlop w wakacje w Łebie, czy w trójmieście...oglądasz pogodę, a pogodynka przekonuje, że pogoda w tygodniu ( akurat zaplanowany na Twój urlop )  będzie wymarzona tak...więc masz pewność. Jedziesz, jesteś na miejscu, i na drugi dzień...pada, pada przez cały Twój urlop! 
Więc nie wychodzisz z kurortu 

 i kogo przeklinasz? Pogodynkę, ducha winnemu, która wcale nie ma żadnych kwalifikacji, do tego, by przewidywać pogodę.

 Wyzwanie dla kreatywnego, by stworzyć dobrą reklamę, jest spore. Ale nie niemożliwe. Więc moje " nic " jest myśleniem a raczej jego brakiem pewnych kreatywnych.

Reklamy perfum są do 

a właściwie to kreatywni.

Perfumy działają na zmysły i to jest niekwestionowane, lecz nie można pokazywać tego ludziom w reklamach! To przekaz skazany na porażkę. 
ZAPACH > ZMYSŁY
REKLAMA > EMOCJE

Reklama ma nas skusić, gdy wchodzisz do perfumerii, w głowie umysł podświadomy podsyła Tobie reklamę, która Ciebie zaintrygowała. Czy widząc reklamę, w której facet wychodzi z budynku, schodzi po schodach mijając rzesze pięknych panien, czujesz że możesz to mieć w realiach? Czy twoje powodzenie zależy od zapachu? Czy może od ubioru, pewności siebie, czy masz to konkretnie gdzieś? 
Prawdopodobnie ta reklama nie skieruje nikogo w pierwszej kolejności, w markecie czy perfumerii, do półki z marką tych perfum, które reklamował jakiś  żenujący facet, który mrużył oczy jak przy orgazmie. 

Już czuje się gejem 
 STOP tej głupocie, braku kreatywności totalnej. I pomyśleć, że copywriterzy tego kalibru, zarabiają w ogóle jakieś dolce. 
Reklama ma działać przy Twoim wyborze, 
wchodzisz do perfumerii, i utożsamiasz się z marką danych perfum, a raczej z reklamą którą widziałeś. Potem cena, aż w końcu na samym, zapach. Zapach samych perfum ma istotne znaczenie, lecz w reklamie nie przekażemy tego, co niewątpliwie zmusza producentów do stworzenia telewizora 6 D ;) 
Zapach pokazywany w kontekście seksu, seksualności, czy seksapilu 
to dość oklepane, i już nużące. Nawet jeśli perfumy są wymarkowane i 
znane wszystkim, można przyłożyć się do ich promocji tak,
jakby były nowe.

 Więc reklama ma powodować, byś utożsamiał się z tym zapachem





Przykład mojego scenariusza :

Kamera pokazuje sportowy mały samolot w locie ponad chmurami, w samolocie drzwi otwarte, a w nich stoi mężczyzna. Włosy mu się jeżą na głowie, to wyczyn ekstremalny przecież. Czyli odwaga, męskość, prawdziwa JAZDA W CHMURACH. I w końcu facet ten skacze w dół, nie otwierając swojego spadochronu od razu...kamera pokazuje w zbliżeniu jak włosy mu się jeżą na ramionach, źrenice powiększają, adrenalina płynie w żyłach i wali wprost do serca z mózgu ( to również pokazuje animacja ) tak jak w reklamach oleju silnikowego....
...i cała scena w chmurach przechodzi to ekskluzywnej restauracji lub/albo do zwykłego baru, by klient nawet biedny mógł się utożsamić z tym zapachem i uzbierać po przez ciułanie kasy, na ten zapach, właśnie tej marki. 
Przy stoliku siedzi dama, i czeka na faceta, który wchodzi właśnie drzwiami do baru. Mija jedną pannę w drzwiach. Jego zapach uderza w jej nozdrza, i jeżą się na niej włosy.
Facet siada przy stoliku, bar zamienia się w ekskluzywną restaurację, ona się uśmiecha i w ułamku sekundy uderza w nią ten zapach. Źrenice jej powiększają się, ( animacja pokazuje jak jej mózg produkuje 100% adrenaliny, która płynie tętnicami/czy żyłami wprost do jej serca, kamera pokazuje jak włoski jej jeżą się na przedramieniu jednym. 

Krótko mówiąc, poczuła totalne " extreme " męskiej natury, bo takoż pokazuje ta reklama. Jej ciało reaguje tak, jak podczas seksu, lecz tego ma się domyślić odbiorca. Pole do budowania scen konkretnych zapachów jest nieograniczone, nie musi to być sport, może być komedia, mocna scena w roli mężczyzny, łagodna w roli kobiety - i tu również w scenie damskiego zapachu można wykorzystać sport, charakter kobiety, urok, czułość, spontaniczność, szaleństwo, twórczość, pasję, i zupełnie wyeliminować z reklamy gołe dupy, typowy seksizm, nie eliminując jednak seksapilu do końca, a wyciągając na wierzch kobiecość...powtarzam, kobiecość, a nie przedmiotowość. 

OBNAŻONA SEKSUALNOŚĆ > w > kobiecy urok, czar > > nieobnażony seksapil >>! klasa ( nada kobiecie klasę )


To co ukryte, kręci!! Więc wykorzystajmy niewidoczne do zbudowania reklamy damskich marek perfum. Jeśli kobieta ma gołe nogi, mini prawie do samej dupy, to jej zapach sprawi, że facet " dojdzie "  już po 3 minutach w swoich portkach. Lecz ten zapach ma sprawić, by ten facet miał " dojść " po 1 minucie !!!
Bynajmniej tak ma myśleć kobieta przy wyborze marki perfum, z którą się utożsami po reklamie. Interpretacja kobiety jest takowa, skoro facet może dojść " w niej " tak szybko, to i dojdzie do niej najszybciej, łamiąc sobie nogi w dyskotece, gdy ta minie go w tłumie, a ten zdezorientowany będzie szukał...a jego kompasem będzie jej zapach. 
Lecz gdy ja mam swój ulubiony zapach, reklama tv musi mnie zmanipulować bym sprawdził nowy zapach innej marki. To że widzę dziadowsko zrobioną reklamę ale na końcu spot pokazuje, że to reklama perfum Armaniego....i co z tego? Co z tego że Armani? Czy Hugo, czy jeszcze inny? znana marka nie jest wartością, która decyduje o wyborze potencjalnego klienta. 

piątek, 13 stycznia 2012

Reklamy telefonii komórkowych - INNOWACJA, W TYM RACJA.

Telefonie komórkowe z pewnym sensie wymagają na kreatywnych, by zaczepić uwagę odbiorcy. Lecz to telefonie komórkowe za bardzo rozbierają się przed potencjalnym klientem. To telefonie komórkowe główkują...jak tu przyciągnąć klienta...




Klient, wchodząc do salonu sieci komórkowej, owiany tajemnicą, po przez spot TV, prawdopodobnie będzie podekscytowany. Prościej mówiąc, nie do końca poinformowany, rzadko kiedy taki klient mógłby być sfrustrowany, czy obojętny. Ale o tym w dalszej części projektu. 

 Obserwując, wałkowanie emisji danej reklamy, tego samego spotu, kilkadziesiąt razy dziennie, można by śmiało dojść do pewnej konkluzji...
Taka czynność denerwuje, to strata pieniędzy. 
Częsta emisja, biorąc pod lupę rozum producenta, daje gwarancję dotarcia do szerszej rzeszy grupy docelowej, a raczej poszerza grupę docelową do granic możliwości. 
Z punktu widzenia producenta, wydawać by się mogło, że to najlepsze wyjście.


Reklam jest od zasrania w TV, bo ludzie nie płacą abonamentu. Telewizja żyje z reklam, ale i na tym polu jest możliwa skuteczna strategia. 

Na marginesie, też nie płacę abonamentu...bo niby za co? za to, że przez cały czas na Tv1 czy Tv 2, od rana do wieczora leci jedno wielkie G....??Dziwię się, że tasiemce nie zeżarły siebie nawzajem. 

Wracając do tematu, gdybym to ja był usługodawcą, i właścicielem potężnego imperium, widząc wszędzie i zawsze, ciągle i bez przerwy w TV, W TV, W TV...reklamy moich usług, mojego imperium, to byłbym przekonany, że to najwłaściwsze podejście.
Ale to błąd, wyrzut pieniędzy w błoto, rozumowanie w próżności !!
Można wydać o wiele mniej pieniędzy, spożytkować je inaczej, zaoszczędzić, a zarazem przyciągnąć klientelę. 


W świecie medialnym, producenci ścigają się, kto wyda lepszą reklamę ( w której widać korzystniejsze warunki usług czy produktu ), który z nich zaliczy 100, 200, 500....emisji spotu dziennie, który z nich zauroczy klienta produktem/usługą po przez humor, sensację. I ok, humor, sensacja...to budzi emocje, a dobre emocje są miłe, gdy kojarzone z produktem, daje szansę na zarobek. 
TAJEMNICA*....RZADKOŚĆ...reklama owiana tajemnicą, coś odkryte do połowy, lub całość klatkami porozrzucanymi jak puzzle. Klient wiąże to w całość, próbuje, lecz gdy mu się udaje, nie jest pewien, czy jest tak, jak myśli.
Niech nie wie, co się kryje za tajemnicą, ale musi wiedzieć, że skorzysta na tym, a przynajmniej nie straci czasu, gdy prawda ukaże mu się w salonie przy pomocy konsultanta. 
Samo " odkrywanie "tajemnicy powinno polegać na pokierowaniu klienta do prawdy. Konsultant powinien wyczuć klienta, tzn. co lubi, czego chce, na co zwraca uwagę, co mu odpowiada, czego mu brakuje. To ma być " prawda ", która ukaże się konsultantowi. 

* Tajemnica ekscytuje i wytwarza motywację do działania.



On się nie zna...won na siłownie. 


Spot reklamowy w typie porozrzucanych elementów " puzzli " jednej układanki, lub porozrzucanych puzzli kilku układanek, to tak naprawdę połączony obraz kilku usług, lub produktów. 

Przykład reklamy marki " OPEL ". :

 Kamera robi szybkie zdjęcia, pewnych i nielicznych części auta tej marki, lecz różnych modeli, w szybkości stetoskopu. Daje rade? różne światła, różne kolory, szybkość migania różna, połysk przeciągający się po masce różnych modeli, cień rys modeli nadaje wyobraźni " coś ", dreszcz widzowi. 
 Mózg nie nadąża tak...lecz po reklamie człowiek ciągle kojarzy, łączy, rodzi domysły. Jest zafascynowany tajemnicą.
Reklamo odbiorca, czeka, aż w którejś części dnia znów ujrzy tę reklamę, i może wtedy nadąży, może wtedy zrozumie. 
I tu dochodzę do kolejnej konkluzji : mniejsza ilość emisji danego spotu. Zwiększyć produkcję kreatywnych scenariuszy, większa rotacja między jednym, a drugim. Jest większa szansa, że potencjalnemu klientowi, ta reklama zapadnie głęboko w pamięci, zaintryguje podświadomość. 
Nie budzi złych emocji w przypadku dużej częstotliwości w emisji. Rzadkość rodzi ciekawość. 


Chciałbym powtórzyć, iż po obejrzeniu tajemnej reklamy w TV, klient byłby pewien, że to on, idąc do salonu, rozmawiając z przedstawicielem, odkrywa prawdę. Ale tak naprawdę, " prawdę " odkrywa konsultant, pytając klienta, i zarazem nielogiczny spot reklamowy, ukazuje w logicznym ułożeniu w postaci broszurek, zdjęć, informacji, kosztów...tak, jak życzy sobie tego klient. 

Co z pieniędzmi zaoszczędzonymi? 
- dodatkowa promocja
- prowadzenie badań i statystyk tej metody
- impra z szefem

Można zwiększyć częstotliwość danego spotu, i okazać widzom, że danego dnia " prawda " zostanie objawiona w salonach, gdy w rzeczywistości jest ona objawiana każdego dnia tak? :)

Tę metodę można ciągnąć bez końca, powołując się na ewolucję, mutację, oczywiście w kręgu kreatywnych. 

TAJEMNICA > ZNAK " ? " i zrobić z tego maskotkę, która swoją sympatią namawiałaby do sprawdzania, taki byłby tego rezultat

TAJEMNICA > KLIENCIE, jak myślisz?

*   pytając, klient czuje się ważny, na to pytanie faktycznie zaczyna myśleć, nie czuje już, że jest namawiany do czegoś. Większość spotów reklamowych przypomina mi akwizytorów, którzy podchodzą i paplają. Mają gdzieś, co myślę, co uważam....są pewni, że potrzebuję to, co próbują mi wcisnąć. Czasami mają produkty atrakcyjne, ale arbitralne podejście, niweczy " potrzebę " nawet, jeśli naprawdę potrzebuję.

TAJEMNICA > " ZAPOMNIAŁEŚ, że możesz mieć coś dobrego " uzmysłowić amnezję, jako społeczną plagę .
  
Ludzie zawsze reagują na taką wiadomość szokiem :) Ważne, by nie mówić, iż człowiek może posiadać coś lepszego, gdyż ku zdziwieniu może okazać się, że klient tego nie potrzebuje. Nie wie, czy tego chce, nie ważne czy to potrzebuje, uzmysłowić, że fajnie jest to mieć. I tu należy uderzyć w gust klienta, a nie paplać to, czego się można nauczyć wcześniej w domu. 

Ostatnio zauważyłem reklamę sieci PLAY, pod slangiem " biała sensacja " i spot ten był okryty tajemnicą, lecz ona już wkrótce zostanie ujawniona...pewnie w spocie tv. I to błąd. Jeśli producent chce osiągnąć więcej musi zaryzykować, musi dać się przekonać że nasz ruch będzie echem ludzi " szach " lub " mat ". Tajemnica jest jak wszechświat, można nim modulować, kierować, tak by klient odkrył podekscytowany tajemnice już przy samym zakupie.