piątek, 13 kwietnia 2012

" Reklama słodyczy " - projekt


W reklamach słodyczy, producenci angażują najczęściej dzieci, wraz z rodzicami. To dobre podejście, i tłumaczyć tego nie trzeba.
W takich reklamach zawsze jest pełnia dobrego humoru, śmiechu i zabawy. Chyba że to gorzka czekolada.....i scenariusz jest inny ;)
Wpadłem na pomysł sceny w reklamie czekolady.

Może być ojciec wraz z córką, scenografia wieczoru, ojciec wchodzi do pokoju córki z tabliczką czekolady i ma zamiar pomóc córeczce w lekcjach matematyki, tak by mogła ją szybko ją pojąć. I w tym ma pomóc czekolada, połamana jak widać wyżej.
Córeczka wyraźnie się męczy przy dodawaniu 2+5...
Ojciec wpada na pomysł by uczyć ją na tabliczkach czekolady, kładzie całą połamaną na biurko i pyta ile to 2+2 ? Dziewczynka jest wyraźnie rozbawiona i podekscytowana tym pomysłem, i bardzo mocno móżdży nad odpowiedzią i wynikiem.
Bierze całe opakowanie czekolady ostrożnie patrząc na zdziwionego ojca, i odpowiada mu.. 2+2 to 22 i zaczyna uciekać śmiejąc się radośnie a ojciec ją oczywiście goni również będąc rozbawionym.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz