W marce napoju Burn kryje się wielki potencjał, bardzo bym chciał, by ta marka była najlepsza wśród innych napojów energetyzujących. Chciałbym przedstawić kilka pomysłów na wykreowanie marki Burn;
1) Bardzo lubiłem i do dziś lubię oglądać Asterixa i Obelixa
Nie muszę przypominać, że oni również mieli swój magiczny napój, dzięki któremu ich siły witalne osiągały najśmielsze oczekiwania. Połączenie Asterixa z marką BURN byłoby świetną reklamą.
Myślałem nad połączeniem napoju Burn z napojem gumisiów :) ale szybko wycofałem się z tewgo pomysłu.
2) Inny scenariusz :
Pilot odrzutowca w powietrzu w swojej maszynie. Kamera powoli lustruje ponaddźwiękowca
od wydechu, robiąc zbliżenie na wydech. Przechodzi do kabiny, a pilot wypija napój z puszki do ostatniej kropli, pokazuje kciukiem " ok i.....maszyna z przyspieszeniem rakiety ucieka z kadr kamery zostawiając za sobą pasmo ognia z którego wyłania się znak ognisty Burn.
Warto byłoby związać markę Burn na dłużej z bojowymi samolotami odrzutowymi. Być może nawet związać markę z wojskiem, gdyż inne napoje energetyzujące nawiązują głównie do cywili, sportowców. I chociaż jest to dobry pomysł, to już dość oklepany.
Jeśli napój Burn byłby reklamowany przez odważnych, twardych i męskich żołnierzy - pilotów, grupa docelowa daje pole do popisu ; młodzież, fani wojska i samolotów, sami wojskowi także :) .



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz